Nazwa bloga

I. A. Dice

Obłapialiśmy się wzrokiem na parkingu i przez kilka pierwszych sekund nasze oczy się nie spotkały. Obserwowałem jej twarz, mały nos, pełne usta koloru brzoskwiń i kaskadę ciemnobrązowych włosów otaczających jej oliwkową skórę.

Nadia się nie spieszyła. Jej wzrok zawisł na mojej klacie dłużej niż było to stosowne. Uczucie onieśmielenia spłynęło na mnie znikąd zamiast oczekiwanej dumy.

W końcu jej oczy przeniosły się na moją twarz, a żeby to zrobić, musiała odchylić głowę do tyłu – tak była mała. Nie mogła spojrzeć mi w oczy bez odchylenia głowy. Potrzebowałaby kurwa drabiny, żeby się ze mną zrównać.

Minęły kolejne dwie sekundy nim nasze oczy się spotkały, ale gdy w końcu się to stało, przysięgam, serce mi stanęło.

Dosłownie.

Przez dwadzieścia pięć lat biło zupełnie normalnie. Czasem szybciej niż powinno, czasem wolniej, ale zawsze biło.

Dopóki nie spojrzałem w oczy Nadii.

Adres blogai-a-dice.blog.pl
Autor blogaI. A. Dice